Rok 1960, małe miasteczko we Francji. Vianne Rocher z córką przenoszą się do miasteczka i otwierają sklep z czekoladą. Burmistrz miasta nie może pogodzić się z pozycją przybyszki i robi wszystko, by jej zaszkodzić, ale jej ciepła osobowość i umiejętność zarządzania sklepem, zyskują Vianne przychylność mieszkańców. Wiele się zmienia, kiedy grupa żeglarzy pod wodzą Roux, zatrzymuje się w mieście.
Wtórny wobec "Uczty Babette" filmik o smakowaniu uroków życia i otwarciu się na drugiego człowieka. Pięknie sfilmowany, nieźle zagrany, niewnoszący nic nowego, niedający się zapamiętać. Po co właściwie powstał? Dla odrobiny lukru, jakim jest pokryty? Najgorszy w kinie jest banał i przeciętność. Ten film ten grzech...
niestety w dzisiejszych czasach tak jest {nie chodzi o religię jak w tym filmie pokazano- udających
świętych a każdego za plecami obsierają z tym mi się kojarzą dzisiejsi katolicy, wtykają nosa w
nieswoje życie} jesteś inny, masz inne poglądy, masz jakąś pasję jesteś dziwny bo nie robisz to co
inni najlepiej by...